Imieniny:
Szukaj w serwisieWyszukiwanie zaawansowane

Wystawy

2008.10.19 g. 07:29

Fotograficzne oblicza Cejlonu

Wystawa Fotograficzna w Kinotece

Cejlon w obiektywach mistrzów fotografii – kraina herbaty, uśmiechniętych ludzi, pięknych krajobrazów, niezliczonych posągów buddyjskich, podniebnych szczytów i nadoceanicznych nizin, wysokich temperatur i orzeźwiającego chłodu, drapaczy chmur i starożytnych ruin…


W dniach 20-30 października br. w Kinotece (Warszawa, Pl. Defilad1) będzie można oglądać wystawę fotograficzną „Różne oblicza Rajskiej Wyspy”, zorganizowaną w ramach Dni Herbaty – ogólnopolskiej kampanii promującej kulturę herbaty w Polsce.

 

Na wystawie zaprezentowane zostaną prace pięciu znanych i utytułowanych fotografików nie tylko z Polski:

 

  • Grzegorza Torzeckiego
    (fotografika i operatora filmowego, miłośnika kultury Wschodu, autora m.in. „Indonezja – podróże w inne światy”, „Birma, Tajlandia – w królestwie Ramy”, „Japonia – ogrody i cmentarze”; obecnie jego zdjęcia obejrzeć można na www.palcempomapie.pl),

  • Zdenka Thomy (fotografika, publicysty, podróżnika, znawcy Azji, autora m.in. „Wędrówki po Japonii“, „Krainy bogów i demonów“, „Podróż do świętej góry Kailas“, „Chiny“, „Sztuka japońskich ogrodów“, „Ikebana i bonsai“, „Nepal – królestwo u stóp Himalajów“, „Praga. Najpiękniejsze miejsca. Zabytki“, „Świata tybetańskiego buddyzmu“, „Sztuka chińskich ogrodów“),

  • Macieja Fiszera
    (fotografika, współpracownika m.in. Rzeczpospolitej, National Geographic Polska, Pozytywu i Voyage),

  • Adama Golca (krakowskiego otografika, reportera, członka SDP, współpracownika Gazety Wyborczej, National Geographic, Gali, Vivy, Elle, Przekroju, Tygodnika Powszechnego)

  • Mikołaja Nesterowicza
    (zmarłego przed kilku laty operatora filmowego, autora zdjęć do filmów m.in. Ewy Borzęckiej, Hanny Kramarczuk, Tamary Sołoniewicz, Andrzeja Fidyka, współpracownika TVP oraz BBC, autora prezentowanego podczas wystawy filmu "Filiżanka z Rajskiej Wyspy”).

 

Ta wystawa to coś więcej niż tylko kilkadziesiąt pięknych zdjęć kilku znanych fotografików, to nie tylko szansa wyprawy na malowniczy i pełen niespodzianek Cejlon. Ta wystawa pokazuje, jak różnie każdy z nas patrzy na świat dookoła, jak różne rzeczy zwracają naszą uwagę i w jak niepowtarzalny sposób je uwieczniamy” - zapewniają na stronie internetowej www.dniherbaty.pl organizatorzy wystawy. Dlaczego najlepszym miejscem na pokaz fotografii jest właśnie przestrzeń kinowa, tłumaczy pomysłodawca projektu Piotr Witomski: “Chcieliśmy zaprezentować piękno Cejlonu jak największemu gronu ludzi ciekawych świata i dlatego zdecydowaliśmy się na otwartą przestrzeń publiczną, a nie klasyczną galerię. Poza tym na wystawie obejrzeć będzie można nie tylko wyjątkowe fotografie, ale również film o Sri Lance, dla którego sala kinowa jest odpowiednim miejscem.”

 

Każdy z fotografików zaprezentuje dziesięć zdjęć skupionych wokół innego tematu, np. kobiet cejlońskich, plantacji herbaty czy też cejlońskiej przyrody. “Cejlon to kraina herbaty, uśmiechniętych ludzi, pięknych krajobrazów, ogromnych i niezliczonych posągów buddyjskich, podniebnych szczytów i nadoceanicznych nizin, wysokich temperatur i orzeźwiającego chłodu, drapaczy chmur i starożytnych ruin... O tym kraju można by zrobić kilka wystaw i wielogodzinny film” - mówi Piotr Witomski, który na Cejlonie spędził wiele miesięcy.

 

Poza pokazem zdjęć organizatorzy przygotowali szereg atrakcji w sklepach, lokalach gastronomicznych i nie tylko: “Zapraszamy szczególnie gorąco na degustację kiperską cejlońskich terroir, podwieczorek z herbatą przygotowany przez Kurta Schellera oraz do udziału w konkursie fotograficznym Dilmah i National Geographic Traveler”.

 

Więcej szczegółów na temat wystawy i październikowych Dni Herbaty znaleźć można na www.dniherbaty.pl.

 

***

 

Założycielem marki Dilmah jest rodowity Cejlończyk od 56 lat związany z produkcją herbaty – Merrill J. Fernando. Swoją rodzinną firmę, jedną z największych na świecie w przemyśle herbacianym, prowadzi razem z synami, Dilhanem i Malikiem, od których imion została utworzona nazwa marki. Dilmah jest firmą w pełni lankijską, co oznacza, że produkowana przez nią herbata pochodzi z miejscowych plantacji (w dużej części będących własnością Dilmah), przetwarzana jest w miejscowych fabrykach i na miejscu paczkowana.

 



Opublikowal: Michał Pawlik
-
Serwis oprogramował Jacek JabłczyńskiCopyright(c) 2002 - 2014 Fundacja Promocji m. st. Warszawy